Patrząc na to, jak wygląda rolnictwo w krajach zachodnich można stwierdzić, że Polska ma jeszcze sporo do nadrobienia. Choć wykorzystuje się już w kraju znad Wisły nowoczesne urządzenia, to jednak ich eksploatacja nie przynosi takich zysków jak na zachodzie. Wynika to ze znacznego rozdrobnienia gospodarstw rolnych w Polsce.

Patrząc chłodnym okiem na czasy PRL trzeba przyznać, że przynajmniej jeden pomysł forsowany przez ówczesne władze miał sens. Chodzi organizację Państwowych Gospodarstw Rolnych. Nie chodzi oczywiście o to, by gospodarstwa upaństwowić. Z gruntu nietrafiona była także idea organizacji pracy w tych gospodarstwach. Jednak – jak pokazuje przykład zachodni – najbardziej wydajne i opłacalne są wielohektarowe gospodarstwa rolne. Gdy pole jest odpowiednio duże, opłaca się wykorzystywać najnowocześniejsze kombajny czy równie nowoczesne sita. Ich zakup zwraca się wtedy znacznie szybciej. Po upadku systemu nastąpiło daleko idące rozdrobnienie ziemi co zaowocowało powstaniem wielu małych gospodarstw. Choć oczywiście nie można powiedzieć, aby były one całkowicie niewydajne, to jednak nie można także powiedzieć, że produkcja zbóż i roślin uprawnych jest wydajna.
No related posts.